Która część Harrego Pottera jest najlepsza?

Przygody Harrego Pottera skradły wiele serc i wybór jednej, tej najlepszej części wbrew pozorom wcale nie jest tak proste jak się wydaje. Dlaczego? Mamy do dyspozycji dwa warianty: książka albo film. Prawdę powiedziawszy zawsze uznawałam pierwowzory ekranizacji jakimi są książki J.K.Rowling, ale w tym wypadku jestem w potrzasku. Bo jak się zdecydować, kiedy jest siedem tomów i aż osiem ekranizacji? Jak zdecydować?

Wybiorę swoje propozycje z filmów, ponieważ książki jak do tej pory skutecznie mnie od siebie odpychały swoją objętością. Nigdy nie miałam z takimi rzeczami problemów, jednak grube tomiska skutecznie zniechęciły mój, nawet największy, zapał. A zatem czas na prezentację kandydatów. Postaram się przedstawić ich najatrakcyjniej jak potrafię.

„Harry Potter i Kamień Filozoficzny”: Czy to nie cudowne odkrywać razem z Harrym kompletnie nową rzeczywistość! Czekoladowe żaby, fasolki o ,praktycznie, każdym smaku, ruchome schody, gadające obrazy i latanie na miotle. Ach, a podobno marzenia się nie spełniają. I nie, nie zapomniałam o nieśmiertelnej już scenie, kiedy Ron, Harry i Hermiona się poznają. Mistrzostwo. Później jest już tylko lepiej. No może poza trollem w łazience i problemami z nauczycielem od obrony przed czarną magią, ale kto by to pamiętał.

„Harry Potter i Czara Ognia”: Urocze momenty przekomarzania się Rona z Hermioną i zauroczeń chłopaków. Tak, to w tej części zaczynają zauważać kobiecie wdzięki, co w ich wydaniu. Jednocześnie niebezpieczeństwo związane z lordem Voldemortem staje się realne. Stało się jasne, że Czarny Pan powrócił. Świat może się już zacząć obawiać o jutro.

„Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część 2”: Fakt, to nie w tutaj ginie ukochany przez wszystkich Zgredek, lecz znienawidzony od samego początku Severus Snape. Człowiek, który kochał tak bardzo, że poświęcił się całkowicie w imię miłości do ukochanej. Historia, która rozerwie na strzępy serce nawet najtwardszej osoby. Pominę śmierci wielu wybitnych czarodziejów, rozbite rodziny i śmierć Voldemorta.

Podobno szczęście jest ulotne głównie dlatego, że uporczywie każdy z nas pragnie dorosnąć najszybciej jak to tylko możliwe. To prawda, ale właśnie w wieku, kiedy już musimy być odpowiedzialni, uświadamiamy sobie, że czasu nie da się cofnąć, a my chcemy wrócić do dzieciństwa. Nie ważne jak bardzo będziemy tupać nogami i płakać. Niczego nie jesteśmy w stanie cofnąć. Z tego powodu, według mnie, najlepsza częścią Harrego Pottera jest „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, bo nic tak nie uszczęśliwia jak myśli, że a nóż widelec zaproszenie do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie mogło być moje. Nie zaprzeczajcie, wiem, że chociaż raz przemknęło wam to przez głowę i nie wypatrywaliście sowy lecącej w waszym kierunku.

Share This:

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*